Wiele osób boi się odmawiać w swoim miejscu pracy, w szczególności, jeżeli z jakąś prośbą wystąpi kierownik działu, a tym bardziej właściciel firmy. Obawiamy się, że odmawianie może prowadzić do braku premii, albo do spowolnienia kariery zawodowej i braku awansów. Paradoksalnie jednak, przyjmując na siebie wszystkie możliwe obowiązki jesteśmy zawaleni pracą, bierzmy mnóstwo nadgodzin, a gdy przychodzi do tematu awansu, premii, czy podwyżki nic nie otrzymujemy.
W związku z tym pracownik musi wiedzieć w jaki sposób i kiedy powiedzieć przełożonemu „nie”, tak by nie „podpaść” oraz nie spowolnić swojej kariery zawodowej. Asertywność w pracy to ważna cecha, która może znacząco podnieść komfort pracownika w miejscu zatrudnienia.
Jeżeli szef lub bezpośredni przełożony przychodzi do pracownika z prośbą o wykonanie kolejnego zadania, czy zajęcia się następnym projektem, a pracownik ma już taką ilość obowiązków na głowie, iż nie ma czasu na zajmowanie się kolejnymi kwestiami nie powinien on udzielać od razu odpowiedzi ani twierdzącej, ani przeczącej, ale zakomunikować, iż musi on oszacować swoje obecne obłożenie obowiązkami i ilość realizowanych projektów i zadań, aby mieć pewność, czy może wziąć na swoje barki dodatkowy zestaw obowiązków, czy też nie. Przychodząc z powrotem na rozmowę w tej sprawie trzeba się dobrze przygotować.
Wiedzieć, jakie projekty i kiedy będzie się realizowało, by pokazać, iż niemożliwe jest zainstalowania w grafiku dodatkowych obowiązków. Co więcej, można też wskazać przy okazji innego pracownika, jaką osobę, która specjalizuje się w takiej dziedzinie i powinna być w stanie wykonać zadanie.
Takie podejście pokazuje, że chociaż dany pracownik sam nie wykona konkretnego projektu, to jednak poszukuje rozwiązania problemu. Ponadto, wskazywanie na własny grafik i obłożenie obowiązkami ukazuje poziom profesjonalizmu.
Każdy pracownik powinien również pamiętać, iż zgodnie z Kodeksem Pracy jest zobowiązany do wypełniania zobowiązań przełożonego dotyczących pracy, a nie życia prywatnego. Co za tym idzie, należy twardo mówić nie, jeśli szef prosi pracownika o odebranie prania, zrobienie kanapek, czy wyprowadzenie psa, gdy nie wchodzi to w zakres obowiązków pracowniczych i nie mamy ochoty tego robić.