Dlaczego tak trudno zmienić swoje nawyki i co z tym zrobić?
31 sierpnia 2026
„Jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana” powiedział (podobno) Heraklit z Efezu. Według jego słów powinniśmy być do niej przyzwyczajeni. Tymczasem niezależnie od tego, czy chodzi o zmianę okoliczności wokół nas (na przykład zmianę pracy lub mieszkania), czy naszych zachowań i nawyków – często przychodzi nam ona ciężko i wiąże się ze stresem. Dlaczego tak jest?

Etapy skutecznej zmiany
To jest pierwszy artykuł w cyklu „Jak nauczyć się… uczyć”, w którym pokazujemy meta-kompetencje niezbędne rozwoju osobistego i zawodowego. Wkrótce kolejne materiały!
W tym artykule skupimy się na kontekście rozwojowym zmiany, a więc nowych nawykach i zachowaniach, których chcesz się nauczyć. I zaczniemy przewrotnie: od tego, jak powinna wyglądać idealna zmiana.
Zgodnie z teorią Davida Kolba proces uczenia składa się z czterech etapów:
- wiedzy – najlepiej pozyskiwać ją na podstawie konkretnego doświadczenia, choć często wymaga to najpierw zgłębienia teorii;
- refleksji – to moment, w którym konfrontujesz nowe doświadczenie z tym, jak działałeś do tej pory;
- konceptualizacji – czyli generowania nowych pomysłów, formułowania wniosków i zmiany dotychczasowego toku myślenia;
- eksperymentowania – wprowadzania nowych zachowań w życie.
W świecie, który zasypuje nowościami, przewagę daje zdolność szybkiego i jakościowego uczenia się kolejnych umiejętności. Zdolność identyfikowania obszarów do zmiany też jest na wagę złota. Obydwu można nauczyć się na naszym szkoleniu.
Etapy zmiany – przykład
Wyobraź sobie, że chcesz udoskonalić technikę zjazdu na nartach, żeby pokonać czerwoną trasę bez stresu i przewracania się. Jeździsz od dawna, ale bez większych postępów – na niektórych zakrętach tracisz równowagę, więc boisz się prędkości.
Co robisz? Przed wyjazdem oglądasz filmy instruktażowe – zdobywasz teorię. Potem przypinasz narty i ruszasz w dół czerwoną trasą. Po kilku skrętach leżysz w śniegu. Jedziesz dalej, ale niezbyt pewnie. Po trzech zjazdach masz dość, a rano jesteś poobijany i masz zakwasy w udach – to Twoje doświadczenie.
Czas na refleksję. Nie jest dobrze, ale i nie tak źle: w końcu zjechałeś i złapałeś nawet trochę radości. Oglądasz filmiki instruktażowe jeszcze raz, czytasz porady, sprawdzasz, czy wszystkie zastosowałeś.
W fazie konceptualizacji stwierdzasz, że lepiej poćwiczyć na łagodniejszym, mniej obleganym i mniej oblodzonym stoku – może wcześnie rano, kiedy śnieg jest najlepszy. Orientujesz się też, że Twoje narty są za długie jak na posiadane umiejętności.
Czas na eksperyment: wypożyczasz krótsze narty, idziesz na łatwiejszą niebieską trasę. Wyłapujesz właściwy ruch bioder i ramion, ćwiczysz go i po każdej utracie kontroli korygujesz postawę. Po jakimś czasie wracasz na czerwoną trasę. Pokonujesz ją pewniej i bez bólu nóg. Na lodzie znowu cię znosi, więc kolejnym razem wybierasz łagodniejsze odcinki i omijasz oblodzenia. Dłuższe narty zostawiasz na przyszły rok – kiedy zjazd przestanie być walką, a stanie się przyjemnością.
Gratulacje, nauczyłeś się. Zmieniłeś sposób jazdy.
Dlaczego taki schemat nie działa za każdym razem?
W przypadku jazdy na nartach Twoja motywacja jest duża. Zapewne to Twoje hobby, a poza tym, zjazd niebezpieczną trasą, bez odpowiednich umiejętności zagraża Twojemu zdrowiu. W mniej groźnych i mniej fascynujących sytuacjach rzadko jesteśmy tak zdeterminowani.
Jeśli na przykład potrzebujesz pracować na danych, ale nie znasz Excela, próbujesz zasypać tę lukę kompetencyjną najmniejszym kosztem. Niestety, bardzo możliwe, że zatrzymasz się w tej nauce na kilku podstawowych formułach. Dokładnie zatrzymasz się na etapie wiedzy. Praca z danymi będzie możliwa, choć mogłaby być dużo bardziej efektywna, gdybyś przeszedł do kolejnych etapów, czyli refleksji, konceptualizacji i eksperymentów.
No to, co nas powstrzymuje?
Kiedy etap wiedzy nie przechodzi w refleksję, nie uświadamiasz sobie, że konieczna jest zmiana postępowania i gdy coś przestaje działać, obwiniasz czynniki zewnętrzne – źle sformatowane dane, błąd programu, mgłę mózgową itd.
Dwa typy jaźni Kahnemana
Noblista David Kahneman mówił o dwóch typach jaźni: „ja doświadczającym” i „ja refleksyjnym”. W momencie, kiedy coś przeżywamy, działa jaźń doświadczająca, a kiedy wspominamy przeszłe doświadczenia, uruchamia się jaźń refleksyjna.
Doświadczające ja żyje chwilą, jest emocjonalne i ulotne. Z kolei refleksyjne ja wspomina, analizuje, zapisuje różne momenty, a jego przekonania na temat przeszłości są względnie stałe. Ważne więc, żeby dokonywać refleksji, by uświadamiać sobie, co należy zrobić, w kontekście zdobytej wiedzy.
Doświadczenia mają wpływ na przekonania, a działania wynikają właśnie z przekonań. Dlatego, aby zmotywować się do działania, trzeba dostarczać sobie doświadczeń, które zbudują przekonanie, że to się opłaca. Na przykład przygotowanie raportu w Excelu w godzinę zamiast dwóch.
Aby dostarczyć sobie doświadczenia, które przekona nas o benefitach płynących ze zmiany, musimy zrobić coś inaczej. Na przykład pierwszy raz skorzystać z formuły tabeli przestawnej i zauważyć, co nam to dało. Kluczowym procesem jest więc dostarczenie przeżyć jaźni doświadczającej, by potem uruchomić jaźń refleksyjną.
Sukces tkwi w połączeniu etapów
Chcesz realnie zmienić swoje zachowania i nawyki albo skutecznie rozwijać nowe umiejętności? Kluczem do sukcesu jest przejście wszystkich czterech etapów zmiany i zmobilizowanie do działania obydwu Twoich jaźni. Teraz będzie Ci łatwiej, bo poznałeś je i wiesz, jak działają.
Gdy następnym razem będziesz chciał nauczyć się czegoś nowego albo wyrobić sobie jakiś nawyk – przejdź ten proces świadomie. Zobaczysz, że rezultaty Cię zaskoczą.
Jak rozwijać zdolność uczenia się
Learnability to nie tylko zdolność zapamiętywania i stosowania wiedzy w praktyce. To także trafne identyfikowanie obszarów do zmiany i sprawne poruszanie się w rzeczywistości przesyconej…Zapisz się na nasz narzędziowy newsletter dla praktyków HR. Rozwijaj się z partnerem, który naprawdę rozumie HR i biznes














